facebook
Grupa ADream - Agencja Interaktywna Kraków

Prowadząc agencję interaktywną od kilku lat otrzymujemy mnóstwo zapytań w sprawie budowy portali internetowych. Zapytania mają różną formę – czasem jest to wiadomość “Chciałbym kopię Allegro, ile to kosztuje?”, czasem są to dość skrupulatnie przygotowane zapytania, niestety rzadko kiedy na tyle kompletne, aby móc dokonać wyceny stworzenia portalu.

Chciałbym Ci pokazać jakich błędów powinieneś się ustrzec zanim zainwestujesz kilka lat swojego życia w rozwijanie strony swojej firmy.

Zazwyczaj klienci chcą zacząć pracę nad portalem od grafiki i przykładają do tego 90% swojej uwagi. Następnie opiniują działanie funkcji portalu poprzez rozmieszczenie elementów na grafikach. STOP, to nie ten etap. Aby dojść do etapu tworzenia grafiki, należy przygotować kilka wcześniejszych, niezwykle ważnych, etapów.

Od czego zacząć?

Początkiem powinno być określenie relacji, czyli odpowiedź na pytanie “po co przychodzisz do agencji?” Jakiego zakresu kompetencji oczekujesz i jaki poziom zaufania jesteś w stanie  podarować podwykonawcy. Nie bez powodu piszę o podarowaniu sobie wzajemnie zaufania, ponieważ bez tego ucierpią nasze relacje i komfort współpracy oraz w konsekwencji przełoży się to na stratę zainwestowanego przez Ciebie czasu.  Oczywiście daleki jestem od stwierdzenia, że agencja jako podwykonawca powinna w 100% przejąć decyzyjność i pracę nad projektem – uważam, że każda ze stron musi określić czego oczekuje i ustalić zakres kontroli procesu projektowego.

Mamy dwie drogi. Albo uważasz, że wszystko wiesz i chcesz sam podejmować decyzje co do obrazu portalu albo ufasz profesjonalistom, którzy mają doświadczenie. Możesz wymagać argumentacji i tłumaczenia każdej naszej decyzji, albo oszczędzić swój czas zlecając nam pracę i bazując na zaufaniu, że wykonamy ją jak najskuteczniej. Zawsze możesz zatrudnić jedną agencję aby kontrolować drugą. Dokładnie w takiej roli jestem zatrudniony do projektów. Niestety często za późno, ponieważ okazuje się, że projekt jest źle prowadzony od samego początku i, mimo pięknej grafiki, mamy kompletnie nieprzemyślany pod względem biznesowym oraz użyteczności projekt.


Jeśli chcesz mieć tylko ślepych odtwórców swojej projekcji portalu internetowego nie zatrudniaj agencji, bo agencji płacisz m.in. za doświadczenie, know how i pomysły. Zleć wykonanie programiście i przetestuj. Licz się z tym, że możesz brutalnie przekonać się o tym, że grafik i programista to nie jest zespół do tworzenia e-biznesu w internecie. Jeśli natomiast liczysz na profesjonalnie wykonany portal, musisz też liczyć się z kosztami oraz sporym zespołem osób zaangażowanych w projekt.

Od razu zaznaczam, tworzenie jakichkolwiek poważnych portali internetowych na WordPressie czy Drupalu lub innych darmowych rozwiązaniach jest kompletną pomyłką i jest to temat na osobny artykuł.

 

Etap I – przygotowanie

Zacznijmy od zawartego w modelu biznesowym pytania “Jak portal ma zarabiać?”. 70% klientów, którzy składają zapytanie mają bardzo nikłe pojęcie na temat własnego biznesplanu i tego na czym będą zarabiać. Często słyszymy “płatne konta, reklamy, artykuły sponsorskie”, ale nie idą za tym żadne konkrety – ile kampanii, artykułów, jakie parametry, jak chcemy zarządzać danymi. Nic w tym złego, często zdarza się, że ktoś ma naprawdę bardzo dobry pomysł, ale nie wie jak go zrealizować i potrzebuje pomocy. Jeśli potrzebujesz zaawansowanej pomocy, musisz też liczyć się z zaawansowaną ceną. Polecam zapoznać się z metodologią tworzenia modeli biznesowych wg. Alexandra Osterwaldera tzw. Canvasa – kierujemy się nią przy naszych projektach. http://www.businessmodelgeneration.com/canvas/bmc

To jak portal ma zarabiać determinuje szereg funkcjonalności, które potem trzeba zaprojektować i zakodować. Aby przygotować wycenę prac potrzebujemy mieć dokładnie opisane wszystkie funkcjonalności jakie mają być na portalu, – w idealnej sytuacji mamy też opisane jak mają działać.

Tutaj mamy dwa rozwiązania:

  1.  Klient tworzy samodzielnie opis funkcjonalności i przedstawia agencji do wyceny
  2.  Jeśli nie masz dokładnie rozpisanego modelu biznesowego możesz zlecić jego przygotowanie – wtedy ktoś opracuje go za Ciebie. Jest to bardzo obszerny temat na osobny artykuł, więc wspomnę o kilku rzeczach. Tworzymy w sposób warsztatowy model Canvas, który pozwala nam rozpisać cały model biznesowy, zdiagnozować problemy grupy docelowej oraz określić kluczowe funkcjonalności do stworzenia tzw. MVP ( Minimum Viable Product – czyli produkt, usługa, program, oferta który jest minimalnie gotowy do wprowadzenia na rynek.)

 

Od czego trzeba zacząć by przygotować model biznesowy?

 

“Ucz się na błędach, najlepiej cudzych”

Od kogo się uczymy? Oczywiście od konkurencji! Przeglądamy konkurencję w Polsce i za granicą, sprawdzamy jak działają, na czym zarabiają, podpatrujemy i analizujemy co zrobili dobrze, a co źle. Często zdarza się, że ktoś pisze do nas o swoim fantastycznym, innowacyjnym, unikatowym pomysłem prosząc o poufność, ale nie sprawdził podstawowej rzeczy – ile takich portali jest już na rynku, jak wygląda proces rejestracji użytkownika, konto płatności, koszty, to jakie potrzebujemy zasoby aby rozpocząć realizację projektu oraz jak powinniśmy prognozować koszty itd. To są rzeczy, które musi wiedzieć właściciel portalu lub je wypracować na warsztatach. Aby wycenić projekt potrzebujemy jasno przedstawionej listy funkcjonalności, które będzie trzeba wdrożyć lub możemy to zaproponować, jednak to wymaga poświęcenia naszego czasu, co z kolei znajdzie odzwierciedlenie w kosztorysie.

 

Jeśli wszystko przebiegło dotychczas idealnie powinniśmy mieć:

1) zbadaną konkurencję i zrobione rozeznanie rynku;

2) opracowany model biznesowy;

3) przygotowaną listę funkcjonalności portalu;

4) opracowane cele portalu, grupy użytkowników oraz określenie czego oczekujemy od odwiedzającego portal z każdej grupy użytkowników. Przykładowo, prowadzimy portal ogłoszeniowy z samochodami. Wśród naszych grup użytkowników będą osoby, które zamieszczają ogłoszenia, osoby przeglądające ogłoszenia, zainteresowani reklamą na Twoim portalu itd.

Czy to wszystko? Wydawałoby się, że do tego punktu wszystko jest jasne, ale już teraz może dojść do pierwszego nieporozumienia. Co należy zrobić? Doprecyzować dokumentację.

Czyli opisać jak mają działać konkretne funkcjonalności, zarówno po stronie użytkownika jak i administratora. Od tego jak przygotowana jest dokumentacja zależy czy agencja może podjąć się wyceny –  jeśli dokumentacja jest bardzo pobieżna, trzeba będzie ją jednak napisać. Nikt nie napisze tego bezpłatnie, bo to ogromna ilość pracy. To aby dostarczyć agencji dokumentację leży w Twoim interesie, bo jeśli pracujemy według jasnej dokumentacji, nie powinno dojść do nieporozumień, zespół projektowy ma zrozumiałe wytyczne i ani my, ani Ty nie tracimy zainwestowanego czasu. Przygotowaną przez Ciebie dokumentację można audytować i rozliczyć. Plusem jest to, że dokumentacja to zamknięty etap projektowy i na tym etapie nie musisz kontynuować pracy z daną agencją. Jeśli jednak zdecydujesz się pracować dalej z tą samą agencją, koszty dokumentacji mogą być o wiele niższe, z uwagi na to, że to tylko część większego, wspólnego projektu.



Osobnym etapem projektowym są badania rynku – to temat bardzo szeroki zasługujący na uwagę w osobnym artykule. W kilku zdaniach mogę powiedzieć, że badania często są uważane za zbędne, jednak to one diagnozują dokładnie jakie grupa docelowa ma problemy i jak dotychczas je rozwiązuje. Gdy znamy problemy i rozwiązania, wiemy od czego zacząć model biznesowy Canvas, a gdy mamy Canvasa to możemy znaleźć powiązania, które za pomocą 20% funkcjonalności rozwiążą 80% problemów grupy docelowej. Dzięki temu jesteśmy w stanie stworzyć dużo tańsze MVP, a co za tym idzie ograniczamy koszty projektu do czasu jego walidacji przez rynek. Z punktu widzenia inwestora lepiej zrobić badania, stworzyć model Canvas i ponieść mniejsze koszty projektowe na prace programistyczne, niż stworzyć coś co realizuje tylko założenia pomysłodawcy, nie ma odzwierciedlenia w badaniach i nie ma modelu biznesowego.

Czytaj więcej
i jeszcze więcej 

Łukasz Pach

Miłośnik marketingu, zarządzania i ebiznesu. Zewnętrzny doradca dla firm, szkoleniowiec z marketingu oraz strategii pozyskiwania ruchu na stronach internetowych. Jako absolwent Krakowskiej Politechniki porzucił inżynierskie zacięcie na rzecz zgłębiania arkanów życiowej miłości - marketingu i zarządzania - najsilniejszego uzależnienia oraz pasji. Przez 4 lata pracownik firmy Bard Centrum Gier zajmujący się marketingiem oraz PR firmy co pozwoliło na tworzenie comiesięcznych najbardziej szalonych onlinowych kampanii marketingowych. Wyznawca Facebooka jako podstawowego narzędzia do planowania grup docelowych pod względem demograficznym i behawioralnym dla sklepów internetowych. Fan ekonomii społecznej. Stale od 2005 roku poszerza swoją wiedzę z zakresu marketingu, zarządzania i ebiznesu. Od 2011 roku współwłaściciel Agencji Interaktywnej ADream.

Komentarze

komentarzy

Komentarze zostały wyłączone.

Top